informacja

poniedziałek, 21 września 2009 23:06:16
Drodzy czytelnicy bloga już niedługo pojawi się nowy odc. na razie jednak muszę go jednak skończyć;)
Violet
Nastrój: hihi
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Ach te durne szklanki.

środa, 16 września 2009 11:59:50
Cóż parę dni męczyłam się nad tym odcinkiem, ale końcówka nie zabardzo mi się podoba. Jednak nie miałam innego pomysłu na zakończenie tego odcinka.

*************************************************

W końcu z Liliana się doczłapałyśmy do mnie na chatę, ale nie powiem po drodze miałyśmy problemy chociażby z utrzymaniem równowagi;p A na dodatek nie dość iż musiałam wracać w samym staniku to mi się spodnie na tyłku porwały i miałam zajebiście dużą dziurę
Nie zdążyłam się obejrzeć, a Liliana już wspinała się po rynnie do mojego pokoju. Jak ona tego dokonała to w takim stanie to po prostu nie wiem. Hahaha to się nazywa cud. Ja postanowiłam, że wejdę normalnie drzwiami, ale tak aby nie zbudzić chłopaków.Cóż zaczełam szukać kluczy w spodniach i po jakiś 5 minutach próbowałam trafić kluczami do dziurki(bez skojarzeń proszę).Za cholerę nie dałam rady ich wsadzić! Uch dzwonić nawet nie będę bo Yu mnie w takim stanie jeszcze w życiu nie widział, a do tego byłam w staniku. No, ale w końcu udało mi się otworzyć te cholerne drzwi. Gdy już weszłam starałam się jak najciszej poczołgać do kuchni, bo pewnie gdybym próbowała iść to bym coś zwaliła i przy okazji zaliczyłabym glebę. Więc się tak czołgam, czołgam i czołgam aż dotarłam do upragnionej kuchni. Ale nagle przypomniałam sobie,że szklanki są w samej górnej półce i niestety muszę wstać i je wziąć, aby nalać sobie wodę. Cóż postanowiłam zaryzykować , skoro dla Liliany udało się wdrapać po rynnie to mi się uda wziąć te dwie pieprzone szklanki. Tak więc powolutku zaczełam wstawać przytrzymując się za blat kuchenny. Po jakiejś minucie stałam (a raczej kiwałam się) na nogam i zaczełąm otwierać szafkę. Udało mi się wziąć szklanuchy i już, już zaczełam powolutku bardzo powolutku iść, gdy nagle zaczepiłam się o własną nogę. Ja pierdole po chacie poszedł ogromny huk padającego ciała, mój wrzaski i dźwięk pobitych szklanek.
-O cholera- tylko tyle zdążyłam powiedzieć i już usłyszałam stupot nóg zbiegających po schodach. Chwilę po tym zobaczyłam wszystkich chłopaków jak stali zdezorientowani i gapili się na mnie jak na ufo. Chociaż Romeo patrzył na mnie akurat jakbym była potencjalną dziwką do wyruchania. Ale najgorsze było spojrzenie YU. Takie pełne złości i huj wie czego jednak przeczuwałam,że jak nic nawrzeszczy na mnie na maks.
-Jak ty wyglądasz!?Jak kurwa! A jakby cię ktoś zgwałcił!?-a nie mówiłam już dawał mi kazanie.
-Masz przesrane moja droga.
-Ale powiedziałeś, że mogę pić.
-Ale z umiarem, a nie tak żeby ledwo stać na nogach i wracać półnago do domu. Zresztą nie mam teraz siły z tobą gadać. Romeo chodź na górę bo nie ręczę za siebie i jeszcze coś jej zrobie.-i tak YU z Romeem poszli na górę zaraz po nich Shin i Strify tylko Kiro został i patrzył na mnie takim dziwnym wzrokiem, że aż mi się gorąco zrobiło.
-Nie chciałbym nic mówić, ale masz rękę całą we krwi-i zaraz podszedł do mnie i zaczął ją polewać wodą utlenioną i zaklejać plastrem.
-Cholera to pewnie przez te pieprzone szklanki sobie ją rozciełam.
-E każdemu może się zdażyć- uśmiechnął się ciepło i zaczął mnie prowadzić do mojego pokoju. Gdy byliśmy pod samymi drzwiami zrobił nie pewną minę jakby się bał coś zrobić, ale po chwili nachylił się do mojego ucha i szepnął tylko:
-Dobranoc-ale powiedział to takim tonem jakby mnie prosił o rękę.Dlatego szybko i bez słowa zamknełam drzwi i od pokoju i zaczełam się z niego śmiać.No porostu to było tak komiczne no i trzeba dodać procenty w mojej krwi to się nie dziwię iż mnie to tak rozśmieszyło. Zapaliłam światło by dostać się do piżamy, ale zauważyłam, że Liliana się na mnie dziwnie patrzy. Zaczełam zastanawiać się o co mogło jej chodzić, ale za cholerę nic mi do głowy nie wpadało.
-Mogę wiedzieć czemu tak się tam na dole darłaś?-acha to oto jej chodziło.
-Więc tak…- i zaczełam jej opowiadać i jak usłyszała czemu tak spiałam jak weszłam do pokoju to tylko się na mnie tak i dziwnie popatrzyła i stwierdziła iż podobam się dla Kira! Ach co za idiotka to jest tylko mój kumpel, ale ja jej tego nie wytłumaczę chociaż może ma rację? I czemu miałam te uczucie gorąca jak się na mnie patrzył? Nie przecież wiedziałabym kiedy mi się on podoba, ale kurczę ta myśl nie dawała mi spokoju i pół nocy nie przespałam.
Violet
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

teraz. Moje urodziny

czwartek, 10 września 2009 11:24:16
Ten odcinek chcę dedykować wszystkim tym, Którzy kochają imprezy:)
*
**********************************************
Pewnie większość osób na moim miejscu by się cieszyła teraz, ale jakoś nie mam powodu. Ok są moje 17 urodziny, ale zamiast miłego dnia to czeka mnie istne piekło! Otóż mój brat wpadł na pomysł aby dziś ( tak dla przypomnienia jest 23 maja moje 17 urodziny) do nas do domu wprowadzili się jego kumple!!!! Ach ja to mam tego pierdolonego pecha nie dość, że muszę mieszkać pod jednym dachem z Yu to od dziś będę musiała z Kirem,Shinem,Strifym i Romem:/ Już miałam zamiar zejść po papierosy do Yu ( fajne jest jedyne w nim to iż mogę robić praktycznie wszystko) gdy nagle drzwi do mojego pokoju otworzyły się z hukiem. Ha któż by inny tak otwierał drzwi jak nie Liliana.
- Wszystkiego najlepszego kochana- wydzierała się już w progu i nawet nie zdążyłam się zorientować a już mnie ściskała, całowała(bez skojarzeń to po przyjacielsku) i pieprzyła głupoty.
-Kochana zdrowia, szczęścia,pomyślności i żebyś w końcu znalazła tego jedynego:)
-Dzięki, ale mam dla ciebie przykrą świadomość nie mam jakoś ochoty dziś na nic, bo będę miała nowych lokatorów- powiedziałam z cierpieniem w głosie.
-Jak to? Kogo?- już ją zżerała ciekawość więc postanowiła ją trochę podręczyć, bo robi wtedy takie fajne miny.
-A nikt taki naprawdę.
-Taaa a ja jestem dziewicą i chodzę codziennie do kościoła z moherowymi beretami.- Acha powoli zaczeła łapać bulwersa i robić te dziwne aczkolwiek śmieszne miny.
-A 4 kolesi.
-Co?! Jakich? Fajne dupy? No weź powiedz błagam kupię ci za to całą wódkę dzis. Błagaaaam.- teraz zrobiła taką minę, żę wygłądała jak ten kotek ze "Shreka" niewytrzymałam i zaczełam się taczać ze śmiechu po podłodze.
-Hahahah dobra hahha powiem haha ci to są kolesie z Cinema Bizarre.
-A te downy wystarczy mi, że Yu i Romeo chcą mnie poderwać to tera jak będę cię odwiedzać to oni mnie normalnie zgwałcą. Weź do tego mi narobiłaś mi nadziei iż mogą to być jakieś sensowne tyłeczki i może z którymś bym coś tam porobiła- acha a już wiem co za dobrze ją znam. Ona jest niewyżyta seksualnie.
-Ale i tak kupujesz mi wódę i idziemy pić do Roberta(naszego kumpla z klasy).
-Ok to idziemy.Tylko pamiętaj, wpadam do ciebie na nockę bo znając życie nie dość, że się schlejemy jak dzikie świnie( u Roberta jedna wódka to norma) to pewnie dotrzemy o 3 na chatę. A ja nie chcę mieć przypału.
-Spoko to dawaj lecimy.
**************************************************
U Roberta
-Niespodzianka!!!-usłyszałam na wejściu do Roberta. Chwilę po tym rzuciły się na mnie moje przyjaciółki:Liliana(17), Adela(17), Julia(18), Trixy(17) no i oczywiście gospodarz domu, Roberczysko.
-O matko nie trzeba było tego robić to tylko durne urodziny- cóż jestem skromna w niektórych sytuacjach:P
-Dobra przestań pieprzyć głupoty tylko się ciesz w końcu raz w życiu ma się 17 lat i nie długo już nie będziesz dzieckiem tylko pełnoletnią osobą.-wydzierała się na mnie Trixy. Aha już ją wkurzyłam, a ona jest taka impulsywna, ale w sumie ma rację. Co tam będę się przejmować moim nowymi lokatorami?
- Dobra skoro są moje urodziny to mam ochotę na zajebistego drinka. Najlepiej jak to zrobisz ty Roberciku tak cię kocham hahaha.
-Wiesz co gdyby nie to ,że są twoje urodziny to za tego Robercika byś dostała po głowie!-wiem jestem chamska,ale ja tak lubię go denerwować(zresztą nie tylko jego).
No i zaczeła się moja imprezka urodzinowa Alkohol lał się litrami dosłownie. Ja już powoli zaczełam widzieć podwójnie po 3drinkach i chyba 8 kieliszkach wódki. Ale nie mogłam się powstrzymać by nie wypić jeszcze lampki szampana, tak go uwielbiam. Już miałam zamiar się kimnąć, gdy nagle zobaczyłam tą jej podejrzaną minę. Co jak co, ale za dobrze ją znam i wiem iż ta mina nie oznacza nic dobrego.
-Wpadłam na genialny pomysł wiecie?- wiedziałam iż Liliana coś knuje-zagrajmy w butelkę na rozbieranego.
-I co jeszcze?!-nie wytrzymałam po prostu musiałam się na nią wydrzeć.
-Ej dziewczyny spokój.Może lepiej zróbmy głosowanie kto chce w to grać, a kto nie i wtedy zobaczymy.-hmm czasami Roberczysko zaskakiwało mnie swoja inteligencją.
-Dobra więc kto jest za?
I wyszło na to, że tylko ja jestem przeciw i zostałam sakazana ma grę w butelkę. Ach pieprzony pech. Na polepszenie humoru chwyciłam za kieliszek i bez zapoji wypiłam.
-Ok. teraz jestem w 100% gotowa do tej bezsensownej gry.
-Tylko pamiętajcie, że ta osoba która przegra wraca do domu w samych spodniach i staniku- przypomniała nam Adela. Cóż Rob miał dobrze bo był u siebie w domu.
2godziny później
-Z przykrością muszę stwierdzić, że Violet przegrałaś-zaczeła się ze mnie nabijać Julia. I zaraz reszta przyłączyła się do niej i brechtali sobie ze mnie. Po prostu bomba:/
-Dobra to jaz Violet już idziemy do niej, bo obie ledwo się trzymamy na nogach.
Pożegnałyśmy się ze wszystkimi z Lilianą i powoli zaczełyśmy się toczyć do mnie na chatę.Nie powiem w takim stanie przejście 2 dwóch ulic to wielki wyczyn.

Violet
Nastrój: :)
Kategoria: brak kategorii
tagi:

3 lata wcześniej

środa, 9 września 2009 20:57:44
Na początku chciałabym zaznaczyć iż jest to mój pierwszy blog więc nie wiem czy idzie mi dobrze. Wiem,że ta notka będzie króciutka, ale jakoś nie miałam weny twórczej. Mam nadzieję, że wam się spodoba:)
*********************************************
Już 2 miesiące od kiedy oni odeszli na zawsze... Zostawili mnie na pastwę mego pojebanego brata Yu i jego kumpli z zespołu. Mam ochotę coś sobie zrobić, ale jestem chyba na to zasłaba...chociaż nie, moja kumpela mówiła,że żyletka pomaga. Hmmm... warto spróbować może ukoi ten ostry ból nie da się go opisać, no poprostu total.Czemu odeszli ja mam 14lat i potrzebuję rodziców, matki, ojca!!!!! Do tego mam tylko brata i będę musiła się do niego wyprowadzić do Niemiec (dobrze,że chociaż znam niemca).
Nie wiem jak to będzie ja tam chyba się zajebie. Pożyjemy zobaczymy.
Pół godziny później......
Na huj ja brałam te żyletki ,teraz mam okropne rany i boli mnie mój lewy nadgarstek. Jedyne co w tym fajnego to ten widok spływającej, czerwonej, ciepłej krwi. I szczerze jak patrzyłam się na to jak moja krew cieknie mi po ręce to choć na chwilę moje myśli oderwały się od śmierci rodziców. Ale ulgi nie doznałam nadal czuję się pusta w środku......
Violet
Nastrój: te życie:(
Kategoria: brak kategorii
tagi:






| Lay&html by izzy18 |